Nasza drużyna przystąpiła do tego spotkania bardzo zmotywowana po wygranym meczu u siebie z Orłem Ząbkowice Śląskie. Już na rozgrzewce kontuzji nabawił się nasz etatowy golkiper Piotr Dmuchowski. Między słupkami stanął Rafał Łopusiewicz i godnie zastąpił swojego kolegę. Początek spotkania nie zapowiadał tak dobrej postawy naszej drużyny. Górnik zaatakował od pierwszej minuty i na początku spotkania stworzył dwie dogodne sytuacje. Po jednej z tych akcji gospodarze zdobyli bramkę, ale ewidentny spalony odgwizdał sędzia główny tego spotkania pan Dominik Pasek ,który prowadził to spotkanie bardzo dobrze. Od tego momentu Celuloza poukładała swoją gre i zaczeła śmielej atakować czego efektem było kilka ciekawych akcji. Kiedy wszyscy kibice w Wałbrzychu czekali na bramkę swojego zespołu kolejny faul Górnika.W 39 minucie świetnie wykonany rzut wolny przez Rolanda Heppnera, który zagrał do Krystiana Weresa ten zagrał do nadbiegającego Arkadiusza Skórczyńskiego, który w pełnym biegu wpakował piłkę z główki w samo okienko bramki gospodarzy. Wielka radość naszego zespołu. Takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Druga połowa to ataki Górnika którzy za wszelką cenę dążyli do zmiany wyniku. Drużyna Celulozy bardzo mądrze grała całym zespołem i rozbijała ataki Wałbrzyszan. Nasi próbowali jeszcze kilka razy zagrozić bramce gospodarzy szczególnie po stałych fragmentach bowiem zawodnicy
Górnika, grali bardzo ostro.Końcówka meczu to świetna postawa Łopusiewicza, który bronił jak w transie i popisał się kilkoma świetnymi paradami i trzy punkty pojechały do Kostrzyna. Wielkie brawa dla całej drużyny. To był naprawdę świetny mecz w wykonaniu Celulozy, która walczyła jak równy z równym z kandydatem do II ligi.
Bramka: Skórczyński 39 min
Składy drużyn:
Górnik: Jaroszewski, Michalak, Smoczyk, Przerywacz, Majka, Tobiasz, Michalak, Zinke, Janik, Misan, Moszyk,
Celuloza: Łopusiewicz, Rajkiewicz, Skórczyński, Warcholak, Mendelski, Hojka, Heppner, Latuszek, Kuśnierczak(od 68 min Szutko) Weres(od 60 min Gruszka) Budzałek

Fani Górnika Wałbrzych

Radość kierownika drużyny pana Źielińskiego z zawodnikami po wygranym meczu.
|