W sobotnie popołudnie zespół Kostrzyńskiej Celulozy podejmował Pogoń Świebodzin,z zespołem którym niestety nie udało się jeszcze wygrać,ba nawet zremisować,i tak niestety tradycji stało się zadość.Pierwsza połowa nie zapowiadała że Celuloza może ten mecz przegrać,zaczęliśmy z dużym animuszem,widać było że zespół Celulozy jest mocno zdeterminowany aby pokonać rywala,bardzo dobre zawody rozgrywał Heppner,walczył w środku pola Tomek Krogulewski,natomiast Pasternak widac z meczu na mecz gra coraz lepiej.Po jednej z akcji w 26min, rozegranej po prawej stronie boiska,piłkę do wybiegającego Budzałka podaje Piotrek Witkowski,popularny "eto"ściąga na siebie dwóch obrońców robi zwód podaje piłkę wzdłuż pola karnego dopada do niej "Roni"myli obrońce strzela GOOOOL!!!,jeden do zera,po bramce Celuloza nie zwalnia tępa na bramkę Michała Hajdasza sunie atak za atakiem,gra Celulozy może się podobać,w 30min za faul na Budzałku sędzia dyktuje rzut wolny z około 25m do piłki podchodzi Michał Rajkiewicz,uderza niestety trafia w mur,warto odnotować jeszcze strzał Heppnera z powietrza który z dużymi problemami broni Hajdarz,oraz uderzenie z około 11metra Pasternaka tuż nad poprzeczką,goście do przerwy grają dość słabo i szkoda sytuacji nie wykorzystanych na podwyższenie wyniku,tak kończy się pierwsza odsłona pojedynku,prowadzimy jak najbardziej zasłużenie 1:0.
Po przerwie na plac nie może wyjść na boisko Damian Kuśnierczak któremu odnowiła się kontuzja,na jego miejsce wchodzi Mateusz Chołuj,można ocenić że dobrze zastąpił Damiana ,jest dynamiczny nie boi się gry bark w bark,ogólnie pozytyw.Gra w drugiej połowie zaczęła się dość spokojnie,Celuloza kontrolowała grę,59min,w zupełnie nie groźnej sytuacji tuż za kołem środkowym zdaniem sędziego faulowany jest Pawlak,rzut wolny do piłki podchodzi Szczepanek i o dziwo uderza z około 40m,czym kompletnie zaskakuje naszego bramkarza Piotrka Dmuchowkiego,piłka trafia w poprzeczkę robi świecę ,dopada do niej Cenin i przy biernej postawie obrońców i naszego bramkarza pakuje piłkę do bramki,goście wyrównują,można powiedzieć bramka kuriozum.Od tego momentu goście przejmują inicjatywę a my zaczynamy się bronić.W Celulozie następuje druga zmiana za Piotrka Witkowskiego na plac gry wchodzi Marek Gruszka, lecz obraz gry się nie zmienia ,goście coraz groźniej atakują,pachnie bramką.
I stało się ,w 75min goście po kolejnym rogu zdobywają jak się później okazało zwycięskiego gola, którego autorem jest Maciej Monczyn,i tym razem blok obronny Celulozy się nie popisał.
Po straconym golu z Celulozy zupełnie uszło powietrze,następne zmiany nic nie dały.Przegrywamy mecz którego tak na dobrą sprawę nie musieliśmy przegrać.Podsumowując ,pierwsza połowa na pięć z plusem,lecz mecz trwa 90minut i trzeba grac do końca,a nie spuszczać głowy po straconym golu.
Miejmy nadzieję że w środę w zaległym meczu z Motobi Kąty Wrocławskie odbijemy sobie, a dlaczego by nie ,co z tego że to wicelider,już ograliśmy faworyta i to na ich terenie Górnika Wałbrzych,więc dlaczego nie Motobi? mocno w to wierzymy.
Powodzenia!!! |